Obserwatorzy

środa, 31 sierpnia 2016

Metamorfoza stolu kuchennego

Czekał czekał....


I się doczekał... zajęło to jakis rok zanim zabrałam się za stary babciny støł kuchenny. Był w opłakanym stanie ale stabilny, prawdziwe drewno nie żadne sklejki. Duży i taki jaki chciałam mieć w... pokoju przed kanapą 😍hahaha... I tak awansował na salony.
Praca ze szlifierka, zdzieranie starych powłok.



Potem malowanie tu znowu okazała się mega sprawdzona farba Ticcurila everal Matt.



Co można znalesc u sąsiada w szopie??!! A no można znalesc takie oto piękne stare deski,które oddane do stolarza są idealnym wykończeniem 😊😊



No i finisz.. deski są więc składamy skręcamy i wprost nie mogę się nacieszyć ze stół przy którym siedzieli tyle razy moi dziadkowie mam teraz u siebie i nie mogłam sobie wymarzyć ładniejszego 💙





Jestem happy 😊😊😊

J.




5 komentarzy:

  1. :) syn przywiózł mi stary (kolejny) stół i o ile pierwszy po umyciu się nadawał do użytku tak ten jest do skrobania.I teraz wszędzie na blogach ,no prawie wszędzie widzę stoły do remontu.Bardzo ładnie wyszedł,U mnie deski zdrowe
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna metamorfoza. Warto było czekać, całość prezentuje się genialnie. Deski jako blat to świetny pomysł. zapraszam czasem do siebie http://homemywhitedream.blogspot.com/?m=1
    Pozdrawiam w te mroźne już poranki :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna metamorfoza. Warto było czekać, całość prezentuje się genialnie. Deski jako blat to świetny pomysł. zapraszam czasem do siebie http://homemywhitedream.blogspot.com/?m=1
    Pozdrawiam w te mroźne już poranki :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Stary solidny stół i stare deski. Wystarczy tylko razem to połączyć i stół z duszą gotowy. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam i gratuluję efektu.

    OdpowiedzUsuń