Obserwatorzy

sobota, 26 stycznia 2013

Nowa sciana:)

Pisalam ostatnio o poleczkach,ktore przytaskala do mnie moja osobista kuzynka-dziekuje kochana za pamiec,ze lubie takie klamoty:)lekko je musialam odswiezyc,oszlifowac i na nowo pobielic.
Zrobilam to celowo niedbale,bo chcialam zeby wygladaly na takie "zuzyte".Jak juz przeszly swoja metamorfoze to czekaly na pomysl,gdzie je powiesze....bylo ich sporo,ale w kazdym wydaniu cos nie grało.Wkoncu sie zdecydowalam,wbrew opiniom przyjaciolek na pokoj dumnie zwany salonem:)
Przyszywany szwagier(bo to osobisty mąz mojej osobistej kuzynki) przybyl ze sprzetem i wykonal robote za pana domu,ktory chorowal i tak ciezko bylo sie zebrac:))))hehehhe
Pomysl mial przy tym nie lada,gdy z kartki papieru zrobil niby"kieszonke"na caly bajzel jaki zazwyczaj leci z wiercenia.Az musialam zrobic temu zdjecie,co same mozecie podziwiac!!!!
Tak oto wisza moje poleczki i caly czas mysle co na nich poukladac,bo sa dosc waskie i duzo sie na nich nie zmiesci.
Macie jakies pomysly????

Pozdrawiam i dziekuje za komentarze pod ostatnim postem!



















6 komentarzy:

  1. Te półeczki są super, włożyłabym świeczki, ramki ze zdjęciami, etc.

    OdpowiedzUsuń
  2. zapowiada się ciekawie ;) tez mam takie latarenki,

    OdpowiedzUsuń
  3. Poleczki rewelacja - ja bym poukladala kwiaty i zdjecia...
    A te beziki przesliczne - sama robilas? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Slicznie tu u Ciebie, masz swietny kominek a poleczki wygladaja rewelacyjnie, ja bym pewnie polozyla na nie jakies siweczki, kwiatka, cos recznie zrobionego i pewnie jakiegos szytego krolika :) A teraz szybko dolaczam do obserwatorow. Pozdrawiam i zapraszam so mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładne:-) Może teraz zmieniać co chwilę dekorację!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super uwielbiam otwarte półeczki na których można wyeksponować swoje 'zdobycze" - a w szczególności w przecierkach i bieli, a że aktualnie jestem w temacie półeczkowym zapraszam na najnowszego posta którego zaraz zaczynam przygotowywać :)

    OdpowiedzUsuń